|
|
ANDRZEJ KOCJAN
reporter Radia ZET z Łodzi |
Andrzej Kocjan urodził się i mieszka w Łodzi. Łódzkim reporterem Radia ZET został w październiku 1997 roku. Ale tak naprawdę jego przygoda z radiem zaczęła się już na studiach. Jak każdego nastolatka w latach 80-tych, także i jego idolem był Marek Niedźwiecki. Każdy ówczesny chłopak marzył by zostać takim Markiem Niedźwieckim. Aby być bliżej radia postanowił iść na Politechnikę Łódzką, na wydział elektroniki. Wtedy jego głównym celem było zostać technikiem w radiu, ale gdy przeniesiono go na inny wydział spasował. Po za tym fizyka, matematyka były tymi przedmiotami, których Andrzej Kocjan wystrzegał się jak ognia. A to tylko z prostego powodu- jest humanistą. Nadzieją na spełnienie marzenia było studenckie Radio "Żak" w Łodzi. Tutaj mógł być, kim chce, technikiem, reporterem, prowadzącym audycje. Zaczął najpierw od przypatrywania się pracy kolegów, potem wspólne prowadził audycje aż przyszedł czas na pierwszą swoją audycje. W ogóle zamiast elektrotechniki na Politechnice Łódzkiej ukończył filmoznawstwo na Uniwersytecie Łódzkim. I właśnie w tym momencie Andrzej Kocjan rozpoczął swoją przygodę z radiem, ale już tak na poważnie. Pracował w Polskim Radiu Łódź, prowadził przez pół roku znany z anteny Radia ZET program "Nie do zobaczenia", ale w konsekwencji i tak wrócił do swojego rodzinnego miasta, jakim jest Łódź. Swoją decyzje tłumaczy tak: W pewnym momencie miałem już dość. Mieszkałem na warszawskim Ursynowie (to taka betonowa pustynia) codziennie do pracy jeździłem metrem potem chwila na świeżym powietrzu, kiedy dochodziłem do redakcji na Pięknej i znów przez kilka godzin w zamknięciu. Choć, nie powiem było bardzo miło i sympatycznie, nie wytrzymałem takiego schematu dom-metro-praca-metro-dom. W pewnej chwili człowiek może się poczuć jak zwierzątko na wybiegu, więc postanowiłem wrócić do Łodzi.
|