|
|
ROZMOWY ROLOWANE
Emisja: Pn - pt: 5.35, 6.35, 7.35, 8.35
Prowadzą: Edyta Jungowska i Rafał Bryndal |
Fragment artykułu Doroty Wellman
Bryndal
zawsze przychodzi do pracy z psem. Zwierzak nazywa
się Szczota i jest wiernym towarzyszem Bryndala.
Czasem towarzysz szczeka i przeszkadza w nagraniach.
ROZMOWY ROLOWANE to oszukańcze dzieło Rafała Bryndala.
Zaprosił do współpracy Edytę Jungowską. Są parą
potworów, którzy zrobią na szaro każdego VIP-a.
Jak? Recepta jest prosta: najpierw bierze się
jakąś publiczną wypowiedź znanego człowieka -
Adama Michnika, Tomasza Nałęcza, Daniela Olbrychskiego.
Potem tnie się ją na zdania. Między te zdania
wstawia takie teksty, takie pytania, takie wstawki
w wykonaniu pary prześmiewców, że wychodzi coś
absurdalnego i śmiesznego. Bryndal twierdzi, że
w rolowaniu wszystko może się przydać. Oddechy,
odkaszlnięcia, które w tej zabawie nabierają nowych
znaczeń. Rafał i Edyta nie rolują jedynie siebie
nawzajem. - Spotykamy się codziennie. Nie można
być tak blisko i nie mieć wspólnych tematów, podobnego
smaku i poczucia humoru. Byliśmy razem na nartach
i ludzie na szlaku aż przystawali, słysząc nasze
głosy. Myśleli, że i tu rolujemy - opowiada mi
Edyta. Rafał śmieje się, że od trzech lat "współżyje"
z Edytą Jungowską.
Gdy
Edyta przyłączyła się do programu, nie wiedziała,
kto to jest marszałek Borowski. Polityka zupełnie
jej nie interesowała. Teraz potrafi już rozpoznać
po głosie naszych czołowych przedstawicieli władzy.
I nieźle z nimi poigrać. - Bawi mnie purnonsens
- mówi Rafał. - Nie zamierzam nikogo obrazić.
Chcę tylko, żeby ludzie nie byli tak śmiertelnie
poważni. Nie żartuję z nazwisk, z rodziny. Lubię
taki szybki, żartobliwie przewrotny komentarz
do tego, co się dzieje. Operacja plastyczna Hanny
Bakuły i afera Górniak - prezydent, nowa kobieta
Pawła Deląga - to dla mnie idealny materiał. Słuchacze
nie znają Rafała Bryndala z twarzy. "To niemożliwe,
że to pan!" - krzyczą na niepozornego Bryndala.
Ale nawet niepozorny bywa uprzywilejowany; jak
Bryndal przeskrobie coś na drodze, policjanci
(wielbiciele ...ROLOWANYCH) puszczają go bez kary.
Rafał do tej pory pamięta, jak pierwszy raz rozpoznano
go po głosie. To sprawiło mu wielką radość. Dziś
Jungowska i Bryndal rolują marszałka Nałęcza.
Po rolowaniu przewodniczący komisji sejmowej mówi
coś zupełnie innego. Zaczynam się bać. Manipulacja
to rzecz straszna. Bójcie się Bryndala!
zdjęcia: GAZETA WYBORCZA, ONET.PL,
źródło: GALA
|